Prawnicy szykują się do pozwów za lockdown! “Zbrodnia przeciwko ludzkości”

0
1630
Dr Reiner Fuellmich. / foto: YouTube

Prawnicy na całym świecie szykują się do pozwów w związku z wprowadzonymi lockdownami, które uniemożliwiły ludziom pracę i często spowodowały utratę dorobku życia. Obostrzenia wprowadzane w związku z mniemaną pandemią COVID-19 nazywają “zbrodnią przeciwko ludzkości”.

Międzynarodowa grupa prawników kierowana przez adwokata z Kalifornii, dr Reinera Fuellmicha, domaga się, aby społeczeństwo otrzymało pełne odszkodowanie za straty poniesione w wyniku wprowadzanych lockdownów. Szczegóły planowanego pozwu wyjaśnił w filmie opublikowanym na YouTube 3 października.

Poszkodowani mają prawo do odszkodowania

Zgodnie z przepisami prawa o czynach niedozwolonych, wszyscy, którzy zostali poszkodowani przez te blokady wywołane testami PCR, są uprawnieni do otrzymania pełnego odszkodowania za poniesione straty – mówi dr Fuellmich. – W szczególności istnieje obowiązek rekompensaty, tj. obowiązek wypłaty odszkodowania za utratę zysków przedsiębiorstw i osób prowadzących działalność na własny rachunek w wyniku blokady i innych środków.

Testy PCR bezużyteczne?

Testy PCR, które zdaniem niektórych lekarzy uchodzą za “złoty standard” w wykrywaniu koronawirusa, zdaniem innych są bezużyteczne. Tak mówiła m.in. prof. Kornelia Pollok, ale podobną opinię wyraża adwokat Fuellmich, który – co warto podkreślić – nie jest lekarzem.

Nie tylko testy PCR nie są wyraźnie zatwierdzone do celów diagnostycznych, jak słusznie podano na ulotkach dołączonych do tych testów (…) po prostu nie są w stanie zdiagnozować żadnej choroby – uważa Fuellmich. Odnosi się on również do twierdzeń Światowej Organizacji Zdrowia oraz wirusologa Christiana Drostena i Lothara Wielera z niemieckiego Instytutu Roberta Kocha.

W przeciwieństwie do twierdzeń Drostena, Wielera i WHO, które poczynili od czasu ogłoszenia pandemii, pozytywny wynik testu PCR nie oznacza, że mamy do czynienia z ​​infekcją. Jeśli ktoś uzyska wynik pozytywny, nie oznacza to, że jest czymkolwiek zarażony, nie mówiąc już o zaraźliwym wirusie SARS-CoV-2 – mówi dr Fuellmich. Adwokat odniósł się do publikacji amerykańskiej rządowej agencji CDC, w której stwierdzono: “wykrycie wirusowego RNA może nie wskazywać na obecność zakaźnego wirusa lub że 2019-nCoV jest czynnikiem wywołującym objawy kliniczne”.

Wymazy do PCR pobierają jedną lub dwie sekwencje cząsteczki, które są niewidoczne dla ludzkiego oka i dlatego wymagają amplifikacji w wielu cyklach, aby były widoczne – wyjaśnił prawnik. Wszystko powyżej 35 cykli jest – jak donosi “The New York Times” – uważane za całkowicie niewiarygodne.

Proces przeciwko WHO

Z całą pewnością odbędzie się wiele procesów przeciwko rządom w poszczególnych państwach, jednak dr Fuellmich chce wnieść pozew przeciw Światowej Organizacji Zdrowia w Stanach Zjednoczonych. Podkreśla, iż do pozwu mogą dołączyć wszystkie zainteresowane strony z całego świata.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj