Wytatuują nam znamię bestii!? Chiny chcą globalnego systemu certyfikatów kodów QR

0
426
Xi Jinping oraz kod QR. / foto: Wikimedia, autor: Palácio do Planalto/YouTube (kolaż)

Przywódca Chińskiej Republiki Ludowej, Xi Jinping, podczas szczytu G20 wezwał do stworzenia globalnego systemu certyfikatów zdrowotnych, który miałby formę kodów QR. Oczywiście wszystko w trosce o nasze “bezpieczeństwo” i dla naszej “wygody”.

Chiny wzywają do stworzenia globalnego systemu certyfikatów zdrowotnych w formie uznawanych na całym świecie kodów QR, by ułatwić podróże międzynarodowe w czasie pandemii Covid-19 – oświadczył Xi Jinping. – Musimy dalej harmonizować przepisy i standardy oraz utworzyć “szybkie kanały”, by ułatwić uporządkowany przepływ osób.

Kody QR a inwigilacja

Kody QR, którymi musiałby zostać oznaczony każdy człowiek, miałby pozwolić na szybkie weryfikowanie stanu zdrowia poszczególnych osób. Nie trudno jednak dostrzec, jak potworny system zniewolenia może kryć się, kiedy władza raz dostanie tak ogromne uprawnienia.

W swym przemówieniu Xi Jinping zapewnił jednak, że chodzi jedynie o ułatwienia w codziennym funkcjonowaniu, między innymi w podróżach. Warto zauważyć, że owe utrudnienia nie wzięły się znikąd, ale zostały wprowadzone przez państwa pod pozorem walki z mniemaną pandemią.

Chiny zaproponowały globalny mechanizm wzajemnego uznawania certyfikatów zdrowotnych opartych na wynikach badań genetycznych, w formie akceptowanych międzynarodowo kodów QR. Mamy nadzieję, że więcej krajów dołączy do tego mechanizmu – powiedział Xi podczas szczytu G20.

Przed przyjęciem globalnego systemu kodów QR przestrzegł na Twitterze dyrektor wykonawczy organizacji Human Rights Watch (HRW) Kenneth Roth, który napisał: Początkowe skupienie na zdrowiu może się z łatwością przerodzić w konia trojańskiego dla szerszego nadzoru politycznego i wykluczenia.

Czwarta fala i transhumanizm

Obecnie rozmaite kody i aplikacje śledzące wykorzystywane są już przez wiele państw w walce z mniemaną pandemią, gdzie obywatele instalują inwigilujące aplikacje, które dostarczają władzom informacje na temat tego, gdzie się przemieszczają czy tego, z kim się spotykają.

Władze chińskiego miasta Hangzhou zapowiedziały już utworzenie specjalnej aplikacji, która miałaby kontrolować stan zdrowia mieszkańców już po zakończeniu rzekomej pandemii.  Aplikacja ma przyznawać mieszkańcom punkty na podstawie historii chorób, badań zdrowotnych, nawyków i stylu życia.

Pomysły te wpisują się w nurt tzw. czwartej fali przemysłowej, która według globalisty Klausa Schwaba “doprowadzi do połączenia naszej fizycznej, cyfrowej i biologicznej tożsamości”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj