Prof. Chazan: To nie koronawirus jest główną przyczyną rosnącej liczby zgonów

0
2763
Prof. Ryszarda Chazan. / foto: Facebook

Profesor Ryszarda Chazan w mocnym wpisie na Facebooku wzywa do powrotu do normalnych praktyk medycznych i leczenia pacjentów chorych na inne choroby niż COVID-19. Podkreśla, że za obecny wzrost liczby zgonów odpowiada głównie koronawirus.

Jeśli nie zmieni się organizacja pracy w placówkach medycznych, liczba zgonów będzie stale rosła niezależnie od liczby osób zakażonych koronawirusem. Zastanawiam się, czy organizatorzy opieki medycznej mają świadomość, że to nie koronawirus jest główną przyczyną rosnącej liczby ciężko chorych i zgonów – pisze Prof. Chazan.

Wielomiesięczne zaniedbania

Lekarz podkreśla, że gorsze od koronawirusa są zaostrzenia w przypadku osób z chorobami przewlekłymi, które albo zostały pozostawione same sobie, albo przestraszone nie zgłaszają się na badania.

Wielomiesięczny brak dostępu do stałej opieki lekarskiej, niestety utrzymujący się nadal, zwłaszcza brak możliwości kontaktu z lekarzem POZ, brak opieki specjalistycznej, pogorszył stan zdrowia wielu chorych przewlekle i stał się głównym zabójcą w okresie epidemii – pisze prof. Chazan.

W oczekiwaniu na chorych na Covid-19, wstrzymano wszystkie planowe przyjęcia w szpitalach i poradniach, odwołano większość badań diagnostycznych i zabiegi planowe i to spowodowało, że dzisiaj pacjenci przyjmowani są do szpitala w skrajnie ciężkim stanie, niektórzy oczekujący w kolejkach umierają w domu – dodaje.

Prof. Chazan podkreśla, że cyrk rozpoczyna się, kiedy pacjent z objawami innej choroby ma dodatni test na koronawirusa – a dodajmy, że według badań nawet 2/3 może dawać wyniki pozytywnie fałszywe. – Wówczas rozpoczyna się często wielogodzinna wędrówka w poszukiwaniu tzw. łóżek covidowych, covidowych respiratorów – opisuje lekarz.

Wszystko było do przewidzenia

Fakt, że liczba zgonów będzie lawinowo rosła, można było łatwo przewidzieć, ale niestety strach wykreowany przez polityków i media był silniejszy niż zdrowy rozsadek i to nie tylko w społeczeństwie, ale również wśród personelu medycznego nie przygotowanego na epidemii – pisze dalej.

Dodaje, że mimo 50-letniej praktyki jest kompletnie zaskoczona sytuacją, która ma miejsce, kiedy to lekarz boi się pacjenta, a pacjent boi się iść do lekarza, mimo że cierpi. Jak dodaje “wiadomo było że testować należy personel służący obywatelom tzn. personel medyczny, nauczycieli, policje, osoby z grupy ryzyka , a nie przypadkowe osoby zdrowe, co wiązało się z kwarantanną setek tysięcy obywateli, nie dając żadnego rozpoznania epidemiologicznego”.

Podobnym marnotrawstwem była decyzja budowanie szpitali polowych tzw. tymczasowych, w sytuacji setek wolnych łóżek w kraju, które natychmiast beż żadnej przebudowy mogły przejąć opiekę nad wieloma lżej chorymi nie wymagającymi intensywnego nadzoru – ujawnia. – Wykorzystanie tych zasobów pozwoliłoby na bardziej profesjonalną opiekę medyczną, a jednocześnie wykorzystanie zaoszczędzonych kwot na leki i materiały ochronne, których stale w placówkach medycznych brakuje.

Lekarz podkreśla, iż mamy do czynienia z sytuacją kuriozalną, kiedy stawki za leczenie pacjentów COVID-owych są znacznie wyższe w szpitalach tymczasowym, mimo że przyjmowani są tam pacjenci w lepszym stanie. Dodajmy do tego to, iż szpital polowy na Stadionie Narodowym stoi niemal pusty, bo przyjętych jest w nim obecnie kilkudziesięciu pacjentów, mimo posiadania kilkuset łóżek.

Jak najszybciej wrócić do pracy

Uważam że należy jak najszybciej, oczywiście zachowując reżim sanitarny, powrócić do starego modelu pracy placówek medycznych – podkreśla prof. Chazan. – Choroby nie da się rozpoznać na podstawie tele-porady. Tylko osobisty kontakt pacjenta z lekarzem pozwala na szybkie rozpoznanie i decyzje, gdzie pacjent powinien być leczony.

Jak dodaje większość pacjentów będzie mogła być leczona w domu, jednak wielu z nich potrzebuje leczenia w szpitalu. Poza tym pacjent, który ma stały kontakt z lekarzem jest spokojniejszy, co oczywiście pozytywnie przekłada się na jego powrót do zdrowia.

Najgorszym co towarzyszy obecnie każdemu jest strach, niepewność czy uzyskam pomoc, niewiedza kiedy i gdzie należy się udać w przypadku wystąpienia niepokojących objawów – podsumowuje prof. Chazan.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj