Chcą mu zamknąć usta! Donald Trump ocenzurowany przez największe media w USA

0
167
Donald Trump. / foto: Navngivelse-DelPåSammeVilkår 2.0 Generisk (CC BY-SA 2.0)

To sytuacja bez precedensu. Po wyborach w USA Twitter na potęgę ukrywa wpisy Prezydenta USA, a wiele z nich oznacza jako fałszywe, a największe stacje telewizyjne zdejmują przemówienie Donalda Trumpa zarzucając mu kłamstwa.

Donald Trump już w trakcie wieczoru wyborczego ogłosił się zwycięzcą wyborów w USA. Jednak późniejsze “cuda nad urnami” w Michigan i Wisconsin, a także zaskakująca przewaga Joe Bidena w głosach korespondencyjnych mogą pozbawić go prezydentury.

W nocy z 5 na 6 listopada czasu polskiego czasu Donald Trump wygłosił krótkie oświadczenie. – Jeśli policzyć głosy legalne to z łatwością wygrywam. Jeśli policzyć głosy oddane nielegalne to mogą próbować ukraść nam te wybory – mówił Prezydent USA.

Donald Trump podkreślił, że odniósł przekonujące zwycięstwo w takich kluczowych stanach jak Floryda, Indiana, Iowa czy Ohio. Dodał, że jest to historyczne zwycięstwo przeciw establishmentowi i mediom, a także pokazujące jak bardzo, po raz kolejny pomyliły się sondażownie.

Detroit i Filadelfia, dwa najbardziej skorumpowane miejsca w naszym kraju, nie mogą być odpowiedzialne za wynik wyborów w naszym kraju – mówił Trump. Jak dodał w Pensylwanii jego obserwatorzy nie zostali dopuszczeni do obserwowania liczenia głosów.

Nie chcą nikogo w środku, nie chcą tam wpuścić nikogo, nie pozwalają nam obserwować jak liczą głosy. Nie mogę sobie wyobrazić żadnego legalnego powodu dlaczego nie chcą dopuścić ludzi do obserwowania tego procesu, bo jeśli jest uczciwy byliby z tego dumni, a oni w sposób oczywisty próbują ukryć oszustwa – stwierdził Prezydent Stanów Zjednoczonych.

Podczas przemówienia Prezydenta USA doszło do bezprecedensowej sytuacji. Stacje telewizyjne NBC, CBS i ABC przerwały przemówienie Donalda Trumpa zarzucając mu kłamstwa. Co ciekawe stacja CNN dokończyła transmisję wystąpienia, ale opatrzyła je również mocnym komentarzem.

Również Twitter ogranicza zasięgi wystąpień Donalda Trumpa, ukrywając je jako “mogące wzbudzać kontrowersje lub wprowadzać w błąd”. Z kolei Facebook ograniczając zasięgi głowy światowego mocarstwa odsyła do oficjalnej strony z informacjami o wyborach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj