Prof. Kuna ostrzega przed koronapaniką. “Teorie spiskowe zamiast nauki”

0
87
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay

Prof. Piotr Kuna, pulmonolog, alergolog w wywiadzie dla “Polska Times” przypomina, że koronawirus nie jest jedyną chorobą i nie można przez niego zaniedbywać pacjentów.

Prof. Kuna to wybitny specjalista: Kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Prezydent Polskiego Towarzystwa Chorób Metabolicznych. V-ce Prezydent Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych. Ten niezaprzeczalny autorytet medyczny jest przeciwny sianiu tzw. koronapaniki.

Ale w poniedziałek zmarło 58 osób, które miały COVID-19, oczywiście większość z nich miała również choroby współistniejące. To jednak sporo, nie uważa pan? – przypomniała specjaliście redaktor.

Ja bym powiedział w ten sposób: codziennie w Polsce umiera mniej więcej 1200 osób, z czego 400 na nowotwory. Więc pytanie nie dotyczy tego, że umarło 58 osób w jeden dzień, ale tego – jak się kształtuje śmiertelność w Polsce począwszy od marca bieżącego rok? Należałoby porównać śmiertelność w marcu, kwietniu, maju, czerwcu, lipcu, sierpniu do śmiertelności w tych miesiącach w latach 2018, 2019. […] Z danych, które posiadam wynika, że ta śmiertelność jest niższa w tym roku niż w minionych latach – odpowiedział ekspert.

Redaktor zapytała, czy to oznacza, że “histeryzujemy z tym koronawirusem?”. – Zatraciliśmy jakikolwiek rozsądek – stwierdził lekarz.

Dbajmy o innych pacjentów

Nie możemy zaniedbywać naszych pacjentów, należy dobrze leczyć nadciśnienie, choroby płuc, cukrzyce itd. I bardzo pilnować pacjentów, żeby nie przestali brać leków, żeby nie popadli w lęki i obsesje. Nie można ludzi zostawiać bez opieki – mówi specjalista.

Mamy dowody naukowe, że ludzie samotni mają dużo większe ryzyko zgonu z powodu COVID-19 od osób żyjących w parach lub mieszkających z rodziną. Samotność, brak czułości koszmarnie niszczy naszą odporność przeciwwirusową i to w każdym wieku – mówi lekarz.

Teorie spiskowe

Na świecie, w życiu, polityce zaczynają dominować teorie spiskowe, a nie twarde argumenty naukowców. Proszę zobaczyć, co się teraz dzieje w Szwecji. Tam postanowiono doprowadzić do odporności stadnej. Mówiono, że jest mnóstwo zgonów, mnóstwo zachorowań i co? Wszystko stanęło w miejscu. Zrobiono to, co należało zrobić i teraz wszystkie kraje, które się izolowały wyprzedzają Szwecje pod względem liczby zachorowań i zgonów. Szwecja stoi w miejscu, bo tam osiągnięto cel – tłumaczy lekarz.

Dalej prof. Kuna wymienia “Finlandię, na Koreę, na Tajwan, na Singapur, tam nie było takich obostrzeń – owszem, ludzie się zarażają, ale nie ma tylu ciężkich przypadków i zgonów, jak w tych krajach, które wprowadziły ostre zasady izolacji”.

Materiałowe maseczki nie mają sensu?

[…] regularne mycie rąk przez co najmniej 20 sekund, stosowanie środków odkażających, które należy nosić z sobą i używać po kontakcie z innymi osobami. Nosić maseczki, nawet jeśli są wątpliwości, co do ich protekcji i jak najczęściej te maseczki zmieniać – to według Kuny recepta na uniknięcie zakażenia.

Według specjalisty są jednak maseczki i “maseczki”.

Nosić maseczki, oczywiście nie z materiału, ale przynajmniej takie chirurgiczne, a najlepiej profesjonalne, czyli maseczki FP2, albo N95 – takie mają oznaczenia. Jeśli mamy nosić maseczki z materiału, to możemy ich nie nosić, bo one są bezwartościowe – uważa ekspert.

Zdecydowanie utrzymać dystans społeczny, co najmniej 1,5 metra, ale lepiej 2 metry, nie mówić do nikogo twarzą w twarz, tylko na bok – wymienia dalej.

Dalej – jeśli wydaje nam się, że mamy infekcje: mamy stan podgorączkowy, mamy kaszel, natychmiast pozostać w domu. Nie iść do pracy, unikać innych ludzi, powiedzieć: „Coś się ze mną dzieje, muszę się izolować”. Świadoma, samodzielna izolacja – od razu – mówi prof.

Stop koronapanice!

Chodzę do pracy codziennie, w pracy zachowujemy się odpowiedzialnie, chodzę do sklepu, chodzę na spacery, uprawiam sport – żyję normalnie. Moje wnuki chodzą do szkoły, wszyscy są zdrowi, nikt się nie zaraził. Po prostu trzeba się pilnować – to pomaga nie tylko na COVID-19, to pomaga również na grypę, pomaga na inne wirusy. Bo dzisiaj głównym zagrożeniem w Polsce są przeziębienia wywołane rhinowirusami, adenowirusami, wirusami paragrypy, koronawirusami i innymi – podaje swój przykład eskpert.

Źródło: Polska Times

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj